3x3 - Test żelazek - Philips GC3340, Rowenta Actisteam DZ 2120, Zelmer 28Z024

Powrót do 3x3 - Testuj produkty i otrzymaj najlepszy za darmo

 

Testowane żelazka:
Philips GC3340
Żelazko Philips GC3340
Rowenta Actisteam DZ 2120
Żelazko Rowenta Actisteam DZ2120
Zelmer 28Z024
Żelazko Zelmer 28Z024

W kolejnej edycji 3x3 do testowania żelazek zaprosiliśmy Annę z Warszawy, Piotra z Lubińca i Agnieszkę ze Szczecina. Testom zostały poddane 3 żelazka: Philips GC3340, Rowenta Actisteam DZ 2120 oraz Zelmer 28Z024. Poniżej znajdziesz podsumowanie wniosków płynących z testów jak również opinie każdego z użytkowników na temat poszczególnych produktów.

Test żelazek był jednym z najbardziej wyrównanych pojedynków. Testujący klienci zgodnie stwierdzili, że wszystkie trzy modele były bardzo dobre i wybór nie był oczywisty. Przy tym porównaniu postanowiliśmy dać do dyspozycji klientów żelazka o podobnych parametrach, aby przekonać się na co tak naprawdę zwracają Państwo uwagę przy zakupie. Wnioski jak zwykle nas zaskoczyły – w jednym porównaniu górę wziął wygląd produktu, inny klient zdecydował się natomiast na urządzenie, którego producent oferował największą sieć serwisów. Rozpiętość cech jest więc bardzo duża. Ostatecznie w dwóch testach zwyciężyło żelazko firmy Philips GC3340 wygrywając pod względem estetyki wykonania i wysokiej funkcjonalności, która sprawia, że korzystanie z żelazka jest wyjątkowo komfortowe. Zapraszamy do lektury.

 



Chciałbyś wziąć udział w przyszłych testach? Przeczytaj tutaj aby dowiedzieć się co należy zrobić.

 


 

Anna -Warszawa

Philips GC3340

Przed rozpoczęciem testu myślałam: żelazko to żelazko, czym właściwie może się różnić. Owszem w opisach podana jest moc, siła pary i pozostałe funkcje dodatkowe, ale wszystkie używane przeze mnie dotychczas żelazka były bardzo podobne, a i czynność prasowania jest dla mnie bardzo monotonna i powtarzalna. Po wyjęciu z pudełka żelazka Philips GC3340 wydałam z siebie typowo kobiecy (jak się później dowiedziałam) okrzyk zachwytu, który dotyczył jego wyglądu (wiem, że nie jest to zbyt głęboka ocena :) ). Żelazko jest śliczne – pastelowy róż z pewnością  przypadnie do gustu nawet najbardziej zagorzałym przeciwnikom tego koloru. Napiszę szczerze – jeszcze przed pierwszym użyciem byłam „kupiona” :). A dla osób, które nie widziały, a będą chciały skorzystać z mojej opinii dodam – zdjęcie nie oddaje jego uroku. Korzystanie z żelazka to czysta przyjemność. Początkowo miałam wrażenie, że jest dosyć ciężkie, ale szybko przekonałam się jak duże ma to znaczenie przy prasowaniu, ponieważ nacisk na prasowaną tkaninę jest odpowiedni i nie muszę właściwie wkładać w prasowanie żadnego wysiłku. W dziale zalety należy też wpisać długi przewód – 3 m oraz bardzo wygodny wlew wody – dobrze umiejscowiony i duży, co pozwala mi nie koncentrować się specjalnie na napełnianiu zbiorniczka. Poza tym obsługa standardowa – ustawiamy odpowiednią temperaturę za pomocą pokrętła i po kilku chwilach możemy zaczynać prasowanie (żelazko szybko się nagrzewa). Bardzo duży plus za spiczastą końcówkę stopy, która pozwala na prasowanie miejsc przy guzikach czy choćby kieszeni. Minusy chciałam znaleźć, żeby moja opinia wydała się bardziej obiektywna, ale to żelazko po prostu nie ma wad :)

Rowenta Actisteam DZ 2120

Po wypróbowaniu Philipsa moje wymagania były bardzo wysokie i żelazko firmy Rowenta ich niestety nie spełniło. Żelazko jest bardzo estetyczne i ma ciekawy kolor – czarno-fioletowy – wygląda bardzo fajnie. Minusem dla mnie jest mały komfort pracy. Nie wiem jako to ująć, ale to żelazko jest dla mnie zbyt „kanciaste”, używanie go nie jest już tak wygodne. Duży plus za stopę z 300 mikrootworami (nie liczyłam – zaufałam informacjom na pudełku :) ). Najważniejsze że przez te liczne otwory żelazko paruje jak szalone, a ubrania właściwie same się prasują. Kabel jest krótszy niż w Philipsie – ok. 2 m  - ale w sumie to spokojnie wystarczy, chyba że ktoś chce prasować firanki…wiszące. Ustawienie też standardowe, a dlaczego o tym piszę zdradzę przy kolejnym żelazku Zelmera :)

Zelmer 28Z024

A oto największa dla mnie zagadka wśród żelazek – po kilku użyciach nadal nie wiem, czy te ulepszenia w postaci elektronicznego ustawienia są pomocne czy raczej utrudniające cały proces prasowania. Zacznę od wygody użycia – duży plus za otwarty uchwyt – bardzo wygodny, jakoś tak naturalnie układa się dłoń i nie czuć dyskomfortu nawet przy długim prasowaniu. Żelazko nie jest ciężkie, długość przewodu podobna jak w Rowencie – ok. 2 m, ale kabel jest dziwnie umocowany i niby obrotowe zakończenie ma się dopasować do mnie,  to jednak ja muszę go ciągle ustawiać, żeby żelazko się nie przewróciło. Podobnie także otwór wlewowy – dobrze umiejscowiony, ale mały, przez co nalewanie wody jest niezbyt wygodne. Najciekawsze w tym modelu jest ustawianie temperatury – elektroniczne. Na wyświetlaczu wybieramy temperaturę oznaczoną kropkami dopasowanymi do nazw prasowanych materiałów, a wszystko to z dodatkiem sygnalizacji dźwiękowej – moim zdaniem jest to zupełnie zbędne. Pozostanę chyba przy wersji: kręcę pokrętłem, lampka gaśnie i zaczynam prasowanie – mój hołd oddany tradycji :)  Wszystkie żelazka są w podobnym przedziale cenowym – 150-200 zł, więc dobrze że ta elektronika nie wpływa znacząco na cenę urządzenia. Dużym plusem dla zapominalskich (przyznaję – to ja :) ) jest automatyczne wyłączenie żelazka jeżeli dłużej pozostaje nieruchome. I tu także jest sygnalizacja dźwiękowa, więc nie da się tego momentu przegapić. Dobrze też jest dobrany czas  wyłączenia – w poziomie następuje po 30 s (nie zdąży przypalić ubrania), w pionie po 8 minutach (spokojnie zdążę np. donieść wodę).

Podsumowanie

W podsumowaniu na dobry początek pochwalę wszystkie trzy żelazka – jeżeli chodzi o samą funkcję prasowania są bardzo dobre, ubrania prasowałam bez wysiłku i szybko – a o to przecież chodzi. W Rowencie DZ 2120 podobała mi się super parująca stopa, Zelmer 28Z024 dużo zyskał funkcją automatycznego wyłączenia, ale w ostatecznym rozrachunku pozostanę wierna pierwszemu wrażeniu i zdecyduję się na doskonałe żelazko Philips GC3340 – doskonałe pod względem wizualnym i funkcjonalnym.

 

Piotr - Lubiniec

Philips GC3340

Kiedy mówię znajomym, że lubię prasować wszyscy kiwają z politowaniem głowami i raczej nie spotykam się ze zrozumieniem w tej kwestii. A tymczasem rzeczywiście prasowanie mnie uspokaja i odpręża, a dodatkowo zyskuję dużego plusa u żony. Na pierwszy ogień dostałem żelazko Philips GC3340 i uważam, że jest to produkt bardzo dobry, a jak wspominałem laikiem w tej dziedzinie nie jestem. Żelazko jest masywne, co gwarantuje dobry nacisk na tkaninę i ułatwia prasowanie. Spiczasta końcówka pozwala na dokładne prasowanie także małych rzeczy i miejsc między guzikami. Moc 2300 W sprawia, że żelazko szybko się nagrzewa i dobrze paruje. Ilość pary jest naprawdę imponująca, a dodatkowo spryskiwacz pomaga rozprasować najtrudniejsze zagniecenia. Na żelazko producent daje 2 lata gwarancji. Sieć serwisów jest całkiem spora, ale w gwarancji jest też informacja, że można przesłać urządzenie do serwisu centralnego na koszt odbiorcy. Nie doceni tego tylko ktoś, kto nigdy nie miał problemów z wyegzekwowaniem naprawy produktu w jednym z lokalnych serwisów.


Rowenta Actisteam DZ 2120

Najważniejszą częścią żelazka jest stopa, która ma bezpośredni wpływ na jakość prasowania. A najlepszą stopę moim zdaniem ma właśnie model Rowenta DZ 2120. W opisie tego produktu na stronie sklepu jest informacja o perfekcyjnej dystrybucji pary i nie znalazłem lepszego określenia. Przy standardowym rozłożeniu otworów w stopie para działa przede wszystkim na bocznych krawędziach, w tym żelazku natomiast cała powierzchnia stopy jest zaangażowana w prasowanie, co automatycznie zwiększa prasowaną powierzchnię. Moc we wszystkich modelach jest podobna, więc znaczących różnic pod tym względem nie zauważam – w modelu Rowenta DZ2120 – 2150 W.  Gwarancja także na 2 lata – sieć serwisów nie jest mała, ale klienci sklepów internetowych z mniejszych miast w razie awarii będą musieli zawieźć produkt gdzieś dalej lub odesłać do sklepu.


Zelmer 28Z024

Produktów firmy Zelmer używamy od dawna i muszę przyznać, że zawsze byłem z nich bardzo zadowolony. Do zakupu pierwszego zachęciła mnie rozbudowana sieć serwisów na terenie całego kraju, dzięki czemu w razie awarii (a zapewniam, że nie ma sprzętów niezawodnych) bez problemu mogę liczyć na sprawą naprawę. Samo żelazko parametry techniczne ma podobne do pozostałych – moc 2400 W. Stopa standardowa - ceramiczna, z klasycznym rozkładem otworów parowych. Żelazko jest z tych z nowszej generacji – sterowane elektronicznie. Temperaturę ustawia się na elektronicznym wyświetlaczu, co jest bardzo wygodne. Urządzenie samo dostosowuje temperaturę do rodzaju tkaniny i informuje dźwiękowo o tym, że można rozpocząć prasowanie. Poza tym funkcja strażak pomaga dbać o bezpieczeństwo, co w dzisiejszych, szybkich czasach jest niezwykle cenne.

Podsumowanie

Ciężki wybór, ponieważ wszystkie żelazka są produktami wysokiej jakości i trudno tu o wyraźne różnice. Zdecyduje się ostatecznie na żelazko Zelmer 28Z024 ze względu na dużą ilość punktów serwisowych i najwyższą moc, ale jednocześnie podkreślam, że najlepszą budowę ma żelazko firmy Rowenta DZ 2120.

 

Agnieszka - Szczecin

Philips GC3340

W zgłoszeniu napisałam, że znam się na rzeczy, więc teraz postaram się sprostać oczekiwaniom. Pierwsze wrażenie – żelazko jest ciężkie i masywne. Zważyłam – ok. 1,4 kg. Później przy testowaniu kolejnych modeli okazało się, że waga wszystkich żelazek była zbliżona – 1,3- 1,4 kg, więc także siła jaką trzeba włożyć w wyprasowanie grubej tkaniny podobna. Długość stopy ok. 23 cm (także podobna we wszystkich modelach). Stopa SteamGlide – nazwa niewiele mówi, ale rozkład otworów prawidłowy, stopa zakończona stożkiem parowym, więc powierzchnia prasowania duża i nie ma problemu z wyprasowaniem miejsc między guzikami. Bardzo dobry poślizg, ale to akurat także cecha wszystkich testowanych modeli. Obudowa żelazka solidna i wygląda na trwałą, uchwyt wykończony gumą, dzięki czemu ręka się nie ślizga. Super wygodny wlew – duży, mogę nawet powiedzieć że jest to największy plus tego żelazka. Kabel bardzo długi – 3 m – plątał mi się pod nogami. Czyszczenie standardowe – czyli wytrząsanie kamienia. Najdroższe żelazko spośród testowanych – moim zdaniem warte swojej ceny i najlepsze patrząc pod kątem wygody pracy.

Rowenta Actisteam DZ 2120

Najtańsze żelazko z testowanych. Żelazko ma kapitalną stopę, wyposażoną w liczne otwory – muszę przyznać, że nie spotkałam się jeszcze z tak intensywnym parowaniem żelazka. Stopa także ma spiczaste zakończenie, więc guziki nie stanowią żadnego problemu. Obudowa także bardzo trwała, wygląda nawet na bardziej solidną niż Philips GC3340, a do tego fantastyczny kolor – fiolet. Niestety tego żelazka się ciężko używa – rączka jest jakby za blisko obudowy i nie można wygodnie manewrować dłonią. Wlew mały – podobny do żelazka Zelmer. Chociaż w sumie to oba wlewy są standardowe – dokładnie takie, jak w moim starym żelazku – po prostu Philips ma ten otwór wyjątkowo duży i stąd to złudzenie. Jako zaletę warto wspomnieć też o blokadzie kapania, ale ta funkcja też występuje we wszystkich trzech modelach.

Zelmer 28Z024

Najbardziej wyróżniające się żelazko spośród testowanych. Obudowa trwała, chociaż żelazko w porównaniu z poprzednimi nie jest tak atrakcyjne pod względem wyglądu. Ma za to inne zalety – wyświetlacz LCD i elektroniczne ustawienia zamiast standardowego pokrętła. Stopa ceramiczna z otworami parowymi tylko na brzegach, ale poślizg i siła nacisku bardzo dobre. Trochę inne wykończenie, ponieważ żelazko ma krótszą rączkę – nie spotkałam się jeszcze z takim rozwiązaniem, ale rzeczywiście jest to duża wygoda. Elektroniczne ustawienie ma swoje plusy i minusy – mam wrażenie że żelazko trochę dłużej się nagrzewa i zaczyna wytwarzać parę, chociaż nie wiem czy jest to spowodowane tą elektroniką. Przy standardowym mechanizmie ustawiania działanie jest można powiedzieć intuicyjne, tu natomiast trzeba się przyzwyczaić i nauczyć jakby nowego korzystania z żelazka. Mi osobiście to udogodnienie nie przypadło do gustu. Co innego funkcja automatycznego wyłączania – nie korzystałam i mam nadzieję, że nigdy nie będzie takiej potrzeby, ale jest to funkcja na pewno przydatna.


Podsumowanie

Czytając poprzednie edycje testów miałam wrażenie, że cała specyfika tej zabawy jest trochę inna. Byłam przekonana, że dostanę trzy żelazka bardzo zróżnicowane cenowo i jakościowo i wybór będzie powiedzmy – oczywisty. A tymczasem wszystkie żelazka są z górnej półki cenowej, chociaż nie z tej najwyższej i do tego są bardzo podobne pod względem funkcjonalności. Wybór jest trudny, ale ostatecznie zdecyduję się na Philips GC3340 ze względu na wyjątkową wygodę pracy. Żelazko jest po prostu dopasowane do mojej dłoni.

 



Chciałbyś wziąć udział w przyszłych testach? Przeczytaj tutaj aby dowiedzieć się co należy zrobić.

 


 

Testowane żelazka:
Philips GC3340 Rowenta Actisteam DZ 2120 Zelmer 28Z024
Żelazko Philips GC3340 Żelazko Rowenta Actisteam DZ2120 Żelazko Zelmer 28Z024


Powrót do góry
Powrót do 3x3 - Testuj produkty i otrzymaj najlepszy za darmo

"Transakcja przebiegła pomyślnie. Dostawa błyskawiczna, zamawiana suszarka do włosów bardzo dobrej jakości - zgodna z opisem. Sprzedającego polecam. "

Jolanta - 29.06.2014

(0 85) 676-36-84 Napisz do nas
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij